
Krótki, jednodniowy wypad do Drezna, niestety jak się okazało listopad już nie jest odpowiednią pora na zwiedzenie, było troszkę za zimno. Z Wrocławia wyjechaliśmy wcześnie rano i do tego malowniczo położonego miasta nad rzeką Łabą dojechaliśmy koło godziny 11,00. Bez problemów dojechaliśmy do centrum, gdzie niedaleko znaleźliśmy darmowy parking.
Nasze zwiedzanie zaczęliśmy od Albetrinum, zbrojowni , która w XVIw. należała do największych w Europie. Zbrojownie oglądamy tylko z zewnątrz. Następnie udajemy się w kierunku Zamku Rezydencyjnego po drodze mijamy Katedrę Świętej Trójcy.

Jest to przepiękny kościół Dworski mieszczący się niedaleko rezydencji Wettynów. Został wybudowany w stylu w późnego baroku przez Gaetano Chiaveri na zlecenie Augusta II w XVIII w. Podczas nalotu na Drezno w lutym 1945 r. kościół został zniszczony. Szczęśliwie ocalała tylko wieża, jak i większość dekoracji rzeźbiarskiej elewacji zewnętrznych. W czerwcu 1945 roku odprawiono pierwszą mszę świętą. Odbudowa trwała do 1965 r. Kościół powstał na planie zbliżonym do owalu. Składa się z trzech naw, przy czym nawy boczne są dwukondygnacyjne, wyższą kondygnację tworzą empory. Wnętrze jego jest bogato dekorowany rzeźbami składającymi się przede wszystkim z 78 monumentalnych pełnoplastycznych figur świętych.

Zwinger późnobarokowy pałaz znajdujący się w centrum Drezna. Powstał podobnie jak katedra w XVIII w. na życzenie Augusta II. Zbudowany jest na planie prostokąta z wewnętrznym dziedzińcem, który otoczony jest galeriami (ogród z fontannami), bramą koronną, pawilonami. Jeżeli ktoś lubi porcelanę to właśnie tutaj są prezentowane zbiory porcelany, poczynając od porcelany chińskiej a kończąc na porcelanie z Miśni.
Później skierowaliśmy nasze kroki ku Operzę Sempre jednak jak się się okazało w tym dniu była ona zamknięta dla zwiedzających, dlatego też pozachwycaliśmy się chwilę fasadą budynku a następnie udaliśmy się do pobliskiej kafejki na kawę.

Krążymy jeszcze uliczkami w centrum Drezna, jednak zimno coraz bardziej nam doskwiera i zmuszeni udajemy się do samochodu. Krótka, ale za to bardzo ciekawa wycieczka dobiegła końca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz