Na pomysł wpadliśmy już w marcu, jednak z realizacją musieliśmy poczekać aż do naszych urlopów. Początkowo plan zakładał podróż w większym gronie, niestety ekipa się wykruszyła (czego mimo wszystko nie żałujemy) i w rezultacie pojechaliśmy sami. Gorące przygotowania trwały przez ostatni miesiąc, a obejmowały: skompletowanie ekwipunku, zakup jedzenia a przede wszystkim opracowanie całego planu naszej wycieczki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz